Elden Ring: Latający Smok Agheel (Jezioro Agheel/Ruiny Spalonego Smoka) Walka z bossem
Opublikowano: 6 marca 2025 23:50:52 UTC
Ostatnia aktualizacja: 5 lutego 2026 10:14:58 UTC
Latający Smok Agheel znajduje się w środkowej kategorii bossów w Elden Ring, w kategorii Wielkich Bossów Wrogów, i można go znaleźć w pobliżu Ruin Spalonego Smokiem w Zachodnim Limgrave, w okolicy Jeziora Agheel. To duży, ziejący ogniem smok, a walka z nim to całkiem niezła zabawa. Postanowiłem walczyć z dystansu i pokonać go niczym łucznik z łukiem i strzałami.
Elden Ring: Flying Dragon Agheel (Lake Agheel/Dragon-Burnt Ruins) Boss Fight
Przepraszam za jakość obrazu tego filmu – ustawienia nagrywania zostały w jakiś sposób zresetowane i zorientowałem się o tym dopiero, gdy miałem go edytować. Mam jednak nadzieję, że jest znośna.
Jak zapewne wiesz, bossowie w Elden Ring dzielą się na trzy poziomy. Od najniższego do najwyższego: bossowie polowi, bossowie potężniejsi, a na końcu półbogowie i legendy.
Latający Smok Agheel znajduje się w środkowym poziomie, w kategorii Wielkich Bossów Wrogów, i można go znaleźć w pobliżu Ruin Spalonego Smokiem w Zachodnim Limgrave, w okolicy Jeziora Agheel. I nie, nie wiem, czy jezioro zostało nazwane na cześć smoka, czy na odwrót.
No więc. Byłem tam. Młody i niedoświadczony Tarnished, sprawdzający, czy uda mi się zebrać odrobinę łupu i może wystarczająco dużo run, żeby nie musieć iść spać głodny. Och, co to jest w oddali? W pobliżu tych ruin? Coś błyszczącego? Lepiej się temu przyjrzę.
Ale czekaj, tam są wrogowie. Och, to tylko te zombie, i to niezbyt liczne. Nie ma problemu, skrócę ich mękę i zobaczę, co to za błyskotka, muszę tylko trochę się zbliżyć... Auć! Skąd się wziął ten ogień?!
Smok! Wylądował prosto na mnie, ten złowrogi, przerośnięty jaszczur! A teraz wygląda na to, że rozbił obóz zdecydowanie za blisko tej błyszczącej rzeczy, której chciałem się bliżej przyjrzeć! Jakież to niegrzeczne i nietaktowne!
To w zasadzie podsumowuje moje pierwsze spotkanie z Latającym Smokiem Agheelem, prawdopodobnie zaledwie kilka godzin po rozpoczęciu gry. Nie jestem typem, który tak łatwo zapomina o błyszczących rzeczach w oddali, więc oczywiście poświęciłem kilka prób, żeby go zabić, ale szybko zdałem sobie sprawę, że lepiej zająć się czymś innym, awansować trochę, zebrać lepszy sprzęt, a potem wrócić i zemścić się na nim później. W międzyczasie uznałem, że błyszczący przedmiot będzie wystarczająco bezpieczny, jeśli będzie go strzegł smok.
Za pierwszym razem, gdy spotkasz tego smoka, nie będzie on w ruinach, lecz spadnie na ciebie, gdy się do nich zbliżysz. Później pozostanie na ziemi w ruinach, dopóki go nie zaatakujesz i będzie wyraźnie widoczny z daleka, kpiąc z ciebie swoją obecnością.
Po kilku dniach rozmyślań, intryg, knowań i zacierania rąk przy jednoczesnym maniakalnym chichotaniu na myśl o mojej słodkiej zemście na smoku, w końcu zebrałem się w sobie i wyszedłem zabić stado bezbronnych owiec i ptaków, aby zebrać materiały na strzały, ponieważ uznałem, że gigantyczna, latająca, ziejąca ogniem jaszczurka będzie doskonałym celem dla odrobiny dobroci z dystansu.
Kiedy już to zrobiłem, nie miałem już żadnych wymówek i musiałem przestać odkładać sprawy na później, więc raz jeszcze udałem się do Ruin Spalonych przez Smoka, aby sprawdzić, czy mój błyszczący przedmiot nadal tam jest, i mieć nadzieję na odniesienie chwalebnego zwycięstwa w bohaterskiej walce ze złym smokiem, który tak długo trzymał mnie z dala od mojego skarbu.
Jak wspomniałem wcześniej, zdecydowałem się na walkę z tym bossem na dystans, ponieważ wydawało się to rekompensować jego sporą przewagę nade mną, wynikającą z możliwości latania, co znacznie ograniczało jego zasięg mojej włóczni.
Wszyscy wiemy, że smoki zieją ogniem, ale czy wiesz, że one też gryzą? Otóż gryzą. Często. I mocno. A jeśli im na to pozwolisz, najpierw cię średnio upieką z góry, potem wylądują na tobie swoimi wielkimi stopami i ugryzą. To jak szwajcarski scyzoryk, który jest niefajny.
Jeśli chodzi o walkę na dystans, najniebezpieczniejszym atakiem, jaki ten boss ma, są dwa rodzaje ataków oddechowych.
Jeden z nich polega na tym, że pozostaje na ziemi i zieje ogniem. Będzie za tobą podążać i ma bardzo duży zasięg, więc najlepszym sposobem na uniknięcie go jest sprint bokiem. A mówiąc „sprint”, nie mam na myśli skradania się bokiem i wdychania nieświeżego oddechu jaszczurki, jak to zobaczysz na tym filmie, bo najwyraźniej walcząc ze smokami, mam tylko kciuki i przypadkowo nacisnąłem przycisk skradania się w bardzo nieodpowiednim momencie.
Drugi atak oddechem polega na tym, że smok leci wysoko i pokrywa ogniem znaczną część okolicy. Choć ten wygląda bardzo efektownie, w rzeczywistości łatwiej go uniknąć, ponieważ wystarczy sprintować w kierunku smoka i lekko z boku, aby znaleźć się za nim, skąd można wykorzystać doskonałą okazję i wbić kilka strzał w jego skórę, zanim będzie gotowy do kolejnej rundy.
Oczywiście, że będzie próbowało na tobie wylądować, drapać cię, wymachiwać ogonem i gryźć, więc trzymaj przycisk obrotu w zasięgu ręki i gotowy do użycia.
Sztuczka, której nauczyłem się mniej więcej w połowie walki, polega na trzymaniu się blisko małej formacji skalnej na środku polany, ponieważ może ona służyć jako osłona przed ognistym oddechem i łatwo do niej podbiec i się za nią schować. Nawet przypadkowo się skraść. Tak, zdarzyło się to nie raz.
Jedną z zalet ziejącego ogniem ziejącego ogniem jest to, że nie musisz się zbytnio martwić o to, że inne moby w jeziorze dołączą do Drużyny Smoka w walce, ponieważ zostaną dobrze upieczone na chrupko, bo nie są tak wysportowane i nie potrafią się turlać jak ty. To po prostu pozostawia tobie zbieranie łupów po walce, ale myślę, że to rozsądny i sprawiedliwy podział zadań, biorąc pod uwagę, że smok nie ziałby ogniem, gdyby nie ty.
Kiedy w końcu uda ci się zabić zrzędliwego jaszczura, możesz zdobyć jego serce, które możesz spożyć w Kościele Komunii Smoków, aby zdobyć kilka fajnych, nowych, smoczych inkantacji, jeśli masz na to ochotę. Uważaj, ponieważ zjedzenie zbyt wielu smoczych serc ostatecznie zmieni kolor twoich oczu, sygnalizując, że sam powoli przemieniasz się w smoka. O ile wiem, ta zmiana nigdy nie będzie niczym więcej niż zmianą oczu w grze i jest jedynie kosmetyczna. Chyba rzeczywiście stajesz się tym, co jesz. Ale jeśli wolisz zachować ład, jednocześnie ubijając dla zysku, warto to rozważyć ;-)
[mlYouTubeLink]
Fan art inspirowany walką z bossem

Kliknij lub dotknij obrazu, aby uzyskać więcej informacji i wyższą rozdzielczość.

Kliknij lub dotknij obrazu, aby uzyskać więcej informacji i wyższą rozdzielczość.

Kliknij lub dotknij obrazu, aby uzyskać więcej informacji i wyższą rozdzielczość.

Kliknij lub dotknij obrazu, aby uzyskać więcej informacji i wyższą rozdzielczość.

Kliknij lub dotknij obrazu, aby uzyskać więcej informacji i wyższą rozdzielczość.

Kliknij lub dotknij obrazu, aby uzyskać więcej informacji i wyższą rozdzielczość.
Dalsza lektura
Jeśli podobał Ci się ten wpis, mogą Cię zainteresować również poniższe sugestie:
- Elden Ring: Strażnik Drzewa (Pierwszy) (Hinterland) Walka z bossem (SOTE)
- Elden Ring: Smok Duchowego Płomienia (Równina Grobów) Walka z bossem (SOTE)
- Elden Ring: Szlachcic boskiej skóry (Wulkaniczny Dwór) Walka z bossem
