Elden Ring: Rycerz Śmierci (Katakumby Rzeki Skorpiona) Walka z Bossem (SOTE)
Opublikowano: 26 stycznia 2026 00:20:04 UTC
Rycerz Śmierci znajduje się na najniższym szczeblu bossów w Elden Ring, Field Bosses, i jest ostatnim bossem Katakumbów Rzeki Skorpiona w Krainie Cienia. Jest to boss opcjonalny w tym sensie, że jego pokonanie nie jest wymagane do kontynuowania głównego wątku fabularnego dodatku Shadow of the Erdtree.
Elden Ring: Death Knight (Scorpion River Catacombs) Boss Fight (SOTE)
Jak zapewne wiesz, bossowie w Elden Ring dzielą się na trzy poziomy. Od najniższego do najwyższego: bossowie polowi, bossowie potężniejsi, a na końcu półbogowie i legendy.
Rycerz Śmierci znajduje się w najniższym rzędzie, Bossowie Polowi, i jest ostatnim bossem Katakumbów Rzeki Skorpiona w Krainie Cienia. Jest to boss opcjonalny w tym sensie, że pokonanie go nie jest wymagane do kontynuowania głównego wątku fabularnego dodatku Cień Erdtree.
Nie powiem, że to lochy były najbardziej irytujące w grze, ale przynajmniej plasują się w pierwszej dziesiątce. Te latające oczy, które zsyłają Śmiercionośną Zarazę na przyjaznych gości, którzy zdecydowanie nie są tam po to, by kraść każdy nie przybity kawałek łupu, a prawdopodobnie próbują też odbić gwoździe i ukraść łup, są po prostu irytujące i sprawiły, że poczułem się raczej niemile widziany. W przeciwieństwie do reszty Krainy Cienia, która zawsze budzi we mnie ciepłe i przyjemne uczucie.
Każdym razie, nie jestem pewien, czego spodziewałem się po bossie tego okropnego miejsca, ale myślę, że Rycerz Śmierci będzie odpowiedni. Nie wiem, dlaczego konieczne jest podkreślanie „śmierci” w przypadku tego konkretnego rycerza – każdy inny rycerz, którego spotkałem, wydawał się równie chętny, by zadać mi śmierć, a większość z nich wyglądała, jakby sami już umarli. Ale ten facet to Rycerz Śmierci, bardziej śmiercionośny i bardziej przypominający samą śmierć, istota, której należy się bać i której należy unikać. To zaczyna wyglądać jak fasada. Jestem pewien, że w głębi duszy jest po prostu przestraszonym małym chłopcem. Ale niestety wciąż dzierży ogromną halabardę.
A propos jego ogromnej halabardy, z pewnością lubi próbować rozłupać mi nią czaszkę. Czasami przywołuje też jakąś żółtą włócznię piorunów, którą rzuca w przypadkowych ludzi w okolicy. Ale kiedy jestem sam, ta losowość zazwyczaj okazuje się zupełnie nielosowa i zazwyczaj kończy się porażeniem mnie włócznią piorunów.
Ponownie wezwałem na pomoc Tiche Black Knife, bo nie miałem ochoty znosić dłuższego bicia niż to konieczne. Udało jej się skutecznie odwrócić uwagę bossa, ale mimo to uderzył mnie kilka razy bardzo mocno, przez co moje delikatne ciało nie było całkowicie wolne od skaleczeń i siniaków od halabardy. Tak trudno znaleźć dobrą pomoc w dzisiejszych czasach.
Ogólnie rzecz biorąc, uznałem to za fajną walkę – choć na pierwszy rzut oka wydaje się dość prostą bijatyką, boss ma kilka irytujących sztuczek w zanadrzu. I głupi ze mnie, że zapomniałem wymienić talizmanów przed walką, więc nadal miałem na sobie te, których używam do eksploracji.
Teraz kilka nudnych szczegółów o mojej postaci. Gram głównie z wykorzystaniem Zręczności. Moja broń biała to Ręka Malenii i Uchigatana z powinowactwem do Ostrego. Miałem 196 poziom i 10 poziom Błogosławieństwa Scadutree, kiedy nagrywałem ten film, co uważam za rozsądne w przypadku tego bossa. Zawsze szukam idealnego rozwiązania, gdzie tryb nie jest otępiający i łatwy, ale jednocześnie nie jest tak trudny, żebym utkną na tym samym bossie godzinami ;-)
Fan art inspirowany walką z bossem








Dalsza lektura
Jeśli podobał Ci się ten wpis, mogą Cię zainteresować również poniższe sugestie:
- Elden Ring: Dziewice-porywaczki (Wulkaniczny Dwór) Walka z bossem
- Elden Ring: Avatar Erdtree (południowo-zachodnia Liurnia Jezior) Walka z bossem
- Elden Ring: Walka z bossem w Labiryncie Klątwego Ostrza (Więzienie Bonny) (Shadow of the Erdtree)
